• Wpisów:41
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:06
  • Licznik odwiedzin:10 896 / 1501 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*EDIT* Ten post był dodawany o tej porze, co piszę dalej, jednak pinger nawalił i nie chciał go pokazać ;<

Jest i obiecany post
03:10 a ja Wam piszę notkę, bo obiecałam i przecież nie mogę zawieść

Hmm mam taki spis kilku punktów, które może będą pomocne, poczytajcie, przeanalizujcie, wybierzcie te, które Wam najlepiej odpowiadają no i się stosujcie. Może jakoś przetrwamy święta



Rady przed świętami:

1. Nigdy nie zostawiaj na stole półmiska z resztą potrawy. Natomiast na talerzu zawsze coś musi zostać, nigdy nie zjadaj niczego do końca.
2. Poczekaj zanim sięgniesz po dokładkę! Jeśli po zjedzeniu posiłku czujesz się jeszcze głodna, odczekaj 10 minut, zanim nałożysz na talerz drugą porcję. Tyle czasu zajmuje organizmowi przesłanie informacji do mózgu, że żołądek jest już pełen. Być może okaże się, że nie masz już ochoty nawet na mały kęs.
3. Wypijaj filiżankę ciepłej herbaty przed każdym posiłkiem, dzięki temu zjesz mniej, bo szybciej poczujesz się najedzona.- albo ogólnie wodę przed posiłkiem, czy pół godzinki przed
4.Dużo zielonej herbaty z cytryna, lub innego napoju, zapychajmy żołądki zdrowym piciem dziewczęta.
5. Na przed i po-świąteczne głodówki chyba kupię sobie colę zero.
6. Pamiętaj, że "głód trwa tylko jedną minutę". Spróbuj się czymś zająć, by o nim zapomnieć. Zamiast jedzenia możesz na przykład: uczyć się, odrobić zadanie domowe, malować, przeczytać książkę, posprzątać pokój, posiedzieć na necie, pooglądać TV, poćwiczyć, wziąć prysznic etc.
7. Kiedy czujesz się naprawdę głodna, poćwicz albo umyj np. podłogę w łazience albo chociaż pozmywaj naczynia, wówczas na pewno odechce ci się jeść.
8. Bardzo często myj zęby. Ta metoda sprawdza się szczególnie wieczorem i po każdym posiłku. Zapach pasty, miętowy smak i świeżość w ustach hamują uczucie głodu. Skuteczne jest też wąchanie miętowego olejku eterycznego i żucie miętowej gumy.
9. Jedz powoli. Uczucie sytości dociera do mózgu dopiero po 15 minutach od rozpoczęcia jedzenia.
10. Siadając do stołu głodna, zjesz o wiele więcej.
11. Przed każdym posiłkiem jedz owoce, będziesz bardziej syta i zjesz mniej. (też bez przesady z ilością posiłków ;p )
12. Dokładnie przeżuwaj każdy kęs, to znacznie ułatwi trawienie.



Podsumowanie:
jak chcecie coś zjeść to odczekajcie tak z pół godzinki, napijcie się wody, herbaty zielonej z cytryną, kawy. A potem jak już będziecie naprawdę bardzo chciały coś zjeść to wybierajcie te najbardziej lekkostrawne pokarmy, nieprzerobione. No i może trzymajcie się zasady, że posiłki popijamy pół godzinki przed min i pół godziny po, nie wcześniej. wtedy rzadziej będziecie jadły
Nakładajcie niezbyt duże porcje, koniecznie nie dojadajcie. Jeśli będziemy też wolno jadły, to rodzina, która będzie na nas patrzeć nie będzie się czepiać, bo przecież cały czas coś przeżuwamy
Wiadomo, warto mieć przy sobie gumę, jeśli nie miętową to smakową. Ja np. często żuję sobie taką pomarańczową z biedronki, ona jest przepyszna
Kontrolujmy się, nawet jeśli zjemy coś niedozwolonego, to niech to nie zamieni się w jedzenie wszystkiego, co jest pod ręką...
No i nadal zapraszam Was dziewczęta do tego przygotowania do świąt razem ze mną (post niżej), już trochę chętnych jest, co mnie bardzo cieszy, im nas więcej tym lepiej

Jeszcze na jednym z blogów wyczytałam, jak sobie kobiety w innych krajach radzą z odżywianiem. Mam nadzieję, że autorka tamtego bloga nie będzie zła jeśli zamieszczę tu 2 rady, które mi się najbardziej spodobały ;>

JAPONIA ;
Japończycy wyznają zasadę „80%”. Rezygnują z jedzenia w momencie, kiedy pojawia się pierwsze uczucie sytości, ponieważ wtedy żołądek wypełniony jest w 80 procentach. Dalsze jedzenie powoduje, że żołądek zaczyna się rozpychać i „żąda” kolejnej porcji.
FRANCJA ;
Dlaczego Francuzki są takie szczupłe? Dlatego , że celebrują każdy posiłek. Sekret tkwi w małych porcjach i powolnym spożywaniu dań. Tamtejsze kobiety NIGDY nie biorą dokładek! Oczywiście jadają czekoladę ale częstują się jedną kostką a nie całą tabliczką . Piją kawę ale zamiast wielkiego kubka ze spienionym mlekiem , preferują małą czarną . Więc czego możemy się od Nich nauczyć?
Przede wszystkim unikać jedzenia w pośpiechu, biegu lub w domu przed telewizorem.

Bierzmy dziewczęta z nich przykład i dbajmy o nasze ciała

Mam nadzieję, że znajdziecie w tym poście rady, które okażą się dla Was przydatne, ale jeśli nadal boicie się świąt to dodaję mały bonusik do posta:
Wypisałam sobie trochę moich motywacji, jak je czytam, to motywuję się od nowa, kto wie, może i Wy poczujecie takiego energetycznego kopa? :>

MOTYWACJE
1.Jestem kobietą i mimo, że wygląd nie jest najważniejszy, to jednak zupełnie inaczej jest, gdy wygląd chłopaka Cię pociąga. Chciałabym więc mieć w przyszłości takiego przystojnego, naprawdę ładnego i męskiego chłopaka, ale chciałabym móc być dla niego idealna. A nie spotykając się z nim wpędzać się tylko w kompleksy.
2. Idę po wakacjach na studia. Wiadomo, nowi ludzie, nowe życie. Chciałabym wejść w nie z piękną, szczupłą i ładnie wyrzeźbioną sylwetką. By czuć się pewnie i mieć kontrolę nad sobą.
3. Idzie lato, a wcześniej jeszcze cieplejsze dni wiosny. Chciałabym więc nie wstydzić się ubrać w krótkie spodenki i bluzki odsłaniające brzuszek, których swoją drogą jest coraz więcej teraz w sklepach ;d No i chcę swobodnie czuć się w kostiumie kąpielowym.
4. Chcę czuć się kruszynką, małą chudziutką, lekką jak motylek w końcu.
5. Chcę nosić małe rozmiary ubrań, chude dziewczęta wyglądają pięknie w każdym ubraniu, nie ważne co na siebie założą :3
6. Chcę ujrzeć ten wzrok ludzi, którzy we mnie nie wierzyli, a mi jednak się udało. Wzrok zazdrosnych dziewczyn, które zaczynają w Twoim towarzystwie czuć się niepewnie.
7. Chudnąc ćwiczymy silną wole, która, bądź co bądź, na pewno przyda się w przyszłości. Tak samo jak kontrola nad własnym życiem. Myślenie typu: Mogę wszystko, mogę osiągnąć sukces tak, jak w odchudzaniu.
8. Kości biodrowe! I policzkowe! I piękne nogi! I wszystko piękne :3
9. Oszczędność kasy przez niekupowanie jedzenia, a na to naprawdę dużo kasy idzie.
10. Uwielbiam być podnoszona przez chłopaków, ale często jeszcze się krępuję. Chcę już czuć się pewnie jak ktoś mnie dotyka, przytula lub podnosi.
11. Jak ktoś mnie przytuli, to nie będę się bała, że wyczuje jakąś fałdkę, wcięcie od majtek, stanika lub ew. rajstop.
12.Rano się budzisz coraz bardziej zadowolona z siebie, z życia, a gdy patrzysz w lustro to możesz śmiało powiedzieć, że jesteś najlepszą wersją siebie, widzisz ten płaski brzuch, te idealne, długie aż do ziemi nogi. Te duże oczy w porównaniu do małej, chudziutkiej buzi i zadowolony wzrok
13. Gdy siedzisz, Twój brzuszek wygląda idealnie, nawet jak lekko się zagina to to i tak pięknie wygląda.
14. No i ostatnia motywacja: Gdy inne zawodzą to najbardziej pomaga mi wizualizacja moich nóżek po schudnięciu, idealnych, szczupłych, kruchych i lekkich :3








Mam nadzieję, że Wam w jakiś sposób pomogłam chudzinki. Wgl tak btw.
DZIEKUJE ZA PONAD 100 OBSERWUJACYCH MNIE OSOB!
To dla mnie wiele znaczy, jesteście wspaniałe :3
Dobranoc, chudego! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (37) ›
 

 
WAŻNA SPRAWA do Was Chudzinki kochane. Piszę o tym na początku, jakby w razie którejś z Was nie chciało się czytać reszty Ale do rzeczy: Czy któraś z Was chciałaby ze mną przejść na takie surowsze przed i po-świąteczne zasady w diecie?
1. W piątek obowiązuje post ścisły więc proponuję głodówkę
2. w sobotę jakieś lekkie jedzenie, powiedzmy do 450 kcal.
3. niedziela to ten najgorszy dzień, spotkania z rodziną, do niego właśnie te przygotowania
4. poniedziałek proponuję znów głodówkę, bo to zaraz po świętach, jeśli którejś z nas nie za dobrze pójdzie, to akurat odrobimy ten dzień
5. wtorek ograniczenie może być do 450, ale ja zjem max 350, tak jak mam to w diecie

Myślę, że razem byśmy się zmotywowały bardziej do przestrzegania tych zasad, do bycia konsekwentnymi w nich. będziemy się chwalić lub na siebie krzyczeć po tych 5 dniach + nagrodą może być wyróżnienie naszych profili na swoich po wszystkim, taka reklama, czy coś ;D

A rady apropo przetrwania tych najgorszych dni, spotkań z rodziną i mnóstwem jedzenia dodam wieczorem, obiecuję, teraz nie mogę, bo za chwilę wychodzę :3

__*_____*______*______*______*______*______*______

Jak w temacie, dziś chciałabym Wam napisać o moich ostatnich przemyśleniach apropo produktów pszenicznych i czekolady. Wyczytałam na blogu jednej z Was o pszenicznych produktach, dlaczego tak ciężko przestać nam je jeść i jak źle wpływają na nasze figurki. Powodują gwałtowne skoki insuliny, a przecież to ona utrudnia trawienie tłuszczów, który odkłada się właśnie w okolicach talii i naszych narządów wewnętrznych. Wyobraźcie sobie, jak to musi wyglądać... blee
No i po około 2h, następuje gwałtowny spadek tej insuliny, przez co czujemy się znów głodne. Oprócz tego, produkty pszeniczne działają na nasz mózg... uzależniająco. Dlatego po tych 2h po spożyciu np. białego chleba, mamy ochotę znów na to samo. Podobno małe nawet porcje tych produktów stymulują w naszym mózgu ten ośrodek, który odpowiada za nasze uzależnienie, dlatego najlepiej jest wyeliminować je całkowicie z diety.
Myślę, że z produktami czekoladowymi jest podobnie. Ja wgl mam fioła na punkcie czekolady i jestem z tych, którzy nie potrafią zjeść jednego tafelka, tylko oczywiście muszą wpierdzielić naraz całą tabliczkę I nawet najmniejsza ilość czegoś z czekoladą powoduje u mnie zwiększony apetyt. Idąc tym tropem, czekolada jest za dobra, żeby ją wyeliminować całkowicie z diety, ale produkty pszeniczne stają się dla mnie od tej chwili całkowicie zakazane. I nawet jak kiedyś najdzie mnie napad, to już wolę jeść słodkie rzeczy niż te pszeniczne. Takie jest moje postanowienie i tego się muszę trzymać

Wgl wczoraj oglądałam filmik, jaki stworzył pewien mężczyzna. Miał zawsze zdrową dietę, dbał o kondycję, a potem przez miesiąc jadł w McDonaldzie. Przytył coś koło 10 kg...w 1 miesiąc! Oczywiście cholesterol mu podskoczył, mógłby mieć naprawdę poważne kłopoty ze zdrowiem, gdyby dłużej był na tej "diecie". Będę sobie przypominać ten filmik jak będę miała ochotę na Maca, to działa

__*_____*______*______*______*______*______*______

Ach, no i chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że znów piję dużo kawy ;< Nic nie poradzę, że tak lubię wybrać się do kawiarni i napić naprawdę pysznej kawki (nie słodzę ;d). Co prawda mój portfel na tym mocno cierpi, najgorsze jest to, że nie tylko on. Kawa wypłukuje magnez czy tam żelazo, już to odczuwam. Mam skurcze A ja tak lubię tą kawkę noo.. Właśnie zaraz idę na kawusię z kolegą, tylko najpierw poćwiczę. Dziś mam REST w wyzwaniach.


Cieszę się, że już mi się kończy squat challenge. Pupa naprawdę się poprawiła, zaokrągliła, nie mogę nic złego powiedzieć. Skóra na nogach też się ujędrniła. Tylko, że zrobiły mi się też trochę mięśnie na nogach. Nie mówię, że to źle. Tylko najpierw chcę jeszcze schudnąć, a potem wrócę sobie do robienia przysiadów, żeby te nóżki jednak były szczupłe, na tym mi chyba najbardziej zależy. A za te dwa dni, jak się skończy squat challenge, zacznę jakiś nowy challenge tym razem na brzuszek, a na nogi może zacznę uczyć się szpagatu... ;>

No kurczę no, znowu się rozpisałam. I pomyśleć, że kiedyś nie wiedziałam o czym Wam pisać, a teraz nie mogę się nagadać.
Wybaczcie mi, któraś z Was wgl czyta całe moje notki, czy tylko sprawdza bilanse?

Apropo:
Bilans:
activia musli 106 kcal
porcja otrębów 109 kcal
=215 kcal
jeszcze mogę: 235 kcal
pieczarka 5 kcal
rzodkiewka 2 kcal
3x pomidorek koktajlowy 9 kcal
¼ ogórka 6 kcal
marchew 15 kcal
ogórek kiszony taki malusi 3 kcal
= 40 kcal
ciastko belvita 56 kcal
porcja otrębów 109 kcal
=165 kcal
Razem: 420/ 450 kcal

Myślę, że jest ładnie. Trzymajcie się chudzinki kochane, do wieczora ;*






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Biorę udział w rozdaniu kosmetyków Balea i Alverde o wartości 100 zł :3
Tutaj link do tego konkursu :
http://b-z-g.pinger.pl/m/21704148

ach, fajnie byłoby zostać zwycięzcą <3
  • awatar lovly3: wszyscy jesteśmy zwycięzcami :D
  • awatar helloubiczyz: biedronkowe jogurty: http://1.bp.blogspot.com/-vt-M2Xpxws0/T9SSDXRUGzI/AAAAAAAABps/JYaHQQXhkM8/s320/IMG_6840.JPG ; http://4.bp.blogspot.com/-7Q_HwkTwsm0/T9hXICRByTI/AAAAAAAABwk/_QIeDOSQXcI/s320/IMG_6918.JPG ; http://2.bp.blogspot.com/-ANj0SsVvavk/T9XATmIyH4I/AAAAAAAABrQ/G9vUY1CTQZc/s320/IMG_6819.JPG
  • awatar Grubasek___: No to powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej chudzinki

Dziś cały dzień chodziło za mną coś słodkiego, do tej pory chodzi ;< Jeszcze się naoglądałam dziś na vivie odcinka z 12 kwietnia, dowiedziałam się, że to był światowy dzień czekolady i było w nim duuużo słodkości ;x

Ale nie zawiodłam Was i mój dzisiejszy bilans wygląda przepięknie:

papryka 50 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
jabłko 40 kcal
gruszka 70 kcal
cukinia 40 kcal
=310/350 kcal

Dziś też dużo wypiłam, 2,5 litra wody, kawy i zielonej herbaty z cytryną Jednak da się wypić dużo płynów na dzień ;d
Dzisiejszy trening również mogę zaliczyć do udanych, jestem zadowolona.

Tylko jedna rzecz mnie martwi, za każdym razem jak wstaję, od rana kręci mi się w głowie. Naprawdę nie wiem czym jest to spowodowane, boję się tylko, żeby nie zemdleć. I nie czuję się głodna, na głodówce 2 dni z rzędu tak mi się nie działo...

Przepraszam, że jeszcze dziś nie dodałam i już pewnie nie dodam wpisu z motywacjami i radami na święta, ale już nie mam siły, jutro już muszę to zrobić, wiem wiem ;x

A jak tam Wam idą dietki chudzinki?









  • awatar Gość: Jak Ty masz mieć siłę i mięśnie, jak jesz 350 kcal dziennie!OMG! I się jeszcze zastanawiasz czemu Ci się kręci w głowie -.-Dziewczyno ja już 12 kg schudłam a 300 kcal jem na jeden posiłek -.- Ćwiczę siłowo i mam coraz lepsza dupę Twoja obwiśnie zanim cokolwiek schudniesz, bo mięśnie i w ogóle Twoje ciało potrzebuje WITAMIN i KALORII przynajmniej 1500 NIE 300 -.- zastanów się, bo zanim zrozumiesz co jest nie tak może być za późno -.-
  • awatar I want to be skinny.!: To pięknie. Gratuluję! :D
  • awatar Życie jest ...: dumna jestem ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Witam Was Chudzinki, choć pewnie niektórym powinnam już powiedzieć dobranoc?

14 dni do 1. celu
2. dzień bez słodyczy

Ale zacznijmy od początku.
Wstanie o 7:40, chodzenie po sklepach z rodzicami (pojechałam tylko po apaszkę, ale mama kupiła mi jeszcze spodnie, pasek do spodni, koszulę, 3 lakiery do paznokci i odżywkę, rajstopy i stanik ^^) Tak to jest, gdy się dwie kobiety wybiorą na zakupy xd Wgl na maturę (opcjonalnie) i później na lato marzy mi się kupić białą spódniczkę taką ponad pępek i do tego białą, krótką bluzkę. Dlatego też na maturę jest tom opcja niekonieczna, bo może mi tam być widać kawałek brzuszka, a wiadomo to egzamin dojrzałości więc... ;d
Jeszcze w polo kupiłam sobie moje jedzonko, bo trochę mi się już pokończyło i krem do rąk w Kauflandzie, taki dobry :
http://grafika.redakcja.pl/KlubEkspertek.aspx/-610/-500/KlubEkspertek/f0630208-edb8-48be-bd7c-924fca2bf5ea_20130426113947_Eveline-superskoncentrowany-krem---maska-do-rak-5w1--bio-kozie-mleko--witamina-e--maslo-karite.jpg <-naprawdę go uwielbiam *.*

Ach, jeszcze apropo odżywki do paznokci eveline 8w1. NIE KUPUJCIE DZIEWCZYNY TEGO GÓWNA! Paznokcie pieką, bolą, parzą, straszne uczucie. Okej, szybciej rosną, są twardsze, ale podchodzą krwią, możecie sobie poczytać o tym w internecie. Ból nie do zniesienia, naprawdę, odradzam. Zamiast niej kupiłam sobie eveline diamentowe paznokcie, czy jakoś tak. Nasłuchałam się o niej dużo dobrego, ale jeszcze poczytam dla pewności.

Później spotkałam się z B., bardzo się stresowałam przed spotkaniem, chciałam już trochę zakończyć te nasze spotkania, ale on się cały czas chce starać, nie da mu się przetłumaczyć, że o mnie naprawdę nie warto. Ja muszę czuć się wolna, jak narazie. Wiadomo, chciałabym spotkać w przyszłości "tego jedynego", ale jeszcze nie teraz, jeszcze jestem za młoda, no i przed studiami to chyba nie ma sensu. A teraz nie chcę czuć się w żadnym stopniu ograniczona, może niektóre z Was nie popierają takiego podejścia, ale nie jestem w stanie teraz się zakochać, może jeszcze nie spotkałam po prostu kogoś takiego. Ale to temat na dłuższe rozpisywanie się. Swoją drogą chciałabym wiedzieć, co sądzicie na ten temat ;>

Później spotkałam się z moją małą G. (przyjaciółka). Byłyśmy w Kauflandzie, potem na pysznej kawie Mocha, później pojechałyśmy do mnie i przed chwilą G. pojechała do domku. Nawet trochę się pouczyłyśmy, zarejestrowałyśmy na takiej stronce, żeby mieć łatwiejszy dostęp do pracy na wakacje, dużo pogadałyśmy, zdrowo zjadłyśmy. Tak, ona też jest na diecie ;d I też już schudła coś około 5kg

No i teraz dopiero piszę do Was dziewczęta, od razu Was przepraszam, ale nie miałam kiedy poćwiczyć, jak zresztą widzicie. Po wczoraj mam takie zakwasy na nogach i pupie, dałam sobie niezły wycisk. Ale dużo też chodziłam w dzisiejszym dniu, no i powstrzymałam się przed kupieniem ciasta w kawiarni, a wybór był naprawdę duży no i zachęcający :3 Więc naprawdę jestem z siebie zadowolona.

Cóż, długi dzień i nie zapowiada się, żeby miał się szybko skończyć, bo zrobiłam sobie kawkę. (Nie wiem po co, dla smaku xd)

Ostatnio na profilu jednej z Was odkryłam tę oto piosenkę:
Naprawdę motywująca, no i ładna swoją drogą, wkręca się. Polecam przeczytać sobie tekst

Apropo motywacji, znalazłam dużo na jednym z blogów spoza pingera, plus dodałam swoje, napiszę Wam taki motywujący wpis niedługo, ale to już nie dziś

Bilans:
jajko 80 kcal
papryka 30 kcal
2x wafel ryżowy 36 kcal
=146 kcal
Sałatka:
jabłko 40 kcal
gruszka 70 kcal
cukinia 40 kcal
kiwi 40 kcal
pieczarka 3 kcal
otręby 109 kcal
= 302 kcal
Razem: 448/450 kcal

Uff, jak podliczałam kalorie to tak się bałam, że przekroczyłam ;d Ale na szczęście jest ok


Oprócz posta z motywacjami, chciałabym tam dodać też rady, jak przetrwać święta, bo też takich kilka mam, więc może już jutro to zrobię

Trzymajcie się dziewczyny i wybaczcie mi ten długi wpis, ale musiałam się podzielić z Wami wrażeniami z dzisiejszego dnia ;d
Chudej nocki ;3




  • awatar Zmotywowanaa: powodzenia ;) Mnie czeka jeszcze długa droga to takiej wagi jak twoja ;P
  • awatar want-to-be-skinny: @bukatszi: no tak, mniej więcej w takie rzeczy teraz się bawię jak otwarte związki, ale nie zawsze to wychodzi jak temu komuś zaczyna za bardzo zależeć. a szkoda
  • awatar want-to-be-skinny: @alvorada: to już jest zwiększona ilość kcal, poprzedni miesiąc przeszłam sgd całe ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Tak, zdecydowanie czuję się już lepiej, wiem, że nic więcej już dziś nie zjem, kalorycznie jest ładnie, no to się cieszę

1 dzień bez słodyczy
15 dni do 1.celu

Przecież wiem, że takie uczucie jest lepsze od wyrzutów sumienia po jedzeniu i brzucha, który wygląda i boli jakby zaraz miał pęknąć.. ;x
I niby chcę super wyglądać na wakacje dopiero, ale tak naprawdę to już się robi coraz cieplej, niedługo już trzeba założyć na siebie spodenki, więc nie mogę zawalać!

Dziś poćwiczyłam, dość intensywnie, miałam przyspieszony oddech i gorące mięśnie, szczególnie uda, więc z tego względu dzień także zaliczony

Bilans:
jabłko 45 kcal
2x otręby 218 kcal
2x wafel ryżowy 36 kcal
papryka 55 kcal
jabłko 40 kcal
=394/750 kcal

A teraz będę jechać do kościoła, w którym nie byłam już... huhu. I potem spotkać się z przyjaciółką :3

Miłej niedzieli dziewczęta, trzymam kciuki za Nas i nasze dietki, schudniemy do wakacji :3




/\jaka pięknaa!




  • awatar girl with dreamsss: @halyna: no może tak, ale po co się głodzić? nie lepiej i łatwiej jeść zdrowo i ćwiczyc??
  • awatar nikamix: co do wakacji masz rację trzeba się wziąć wreszcie do roboty a nie opierniczać bo później aż wstyd ... trzymam za cb kciuki :*
  • awatar Paskuda...: powodzenia ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
... kolejny raz.

Dziewczyny zjebałam, poprzednie dwa dni były straszne, a przecież nie chcę wrócić do mojej poprzedniej wagi

Biorę się za siebie, dziś jem tak jak zawsze w diecie, z limitem kalorycznym, ale pomyślę, czy jutro nie zrobić sobie głodówki.

Ech, głupia ja, wybaczcie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Tak sobie właśnie muszę wmawiać, słodycze są niedobre, dziś nie zjadłam nic słodkiego, chociaż mama kupiła placek drożdżowy i nadal mam te niedobre czekoladowe jajeczka ;p
Będę teraz też odliczać dni bez słodyczy, chciałabym nie jeść ich wgl, bo zdaję sobie sprawę z tego, że niedługo święta i bardzo prawdopodobne, że wtedy sobie na troszkę pozwolę.

18 dni do I celu
1 dzień bez słodyczy

Dziś już do tej pory wypiłam 1,650 l płynów, w tym przed posiłkiem po szkole wypiłam pół litra wody, praktycznie naraz. Wmusiłam ją w siebie, bo normalnie tak nie potrafię, ale powiem Wam, że jakoś lepiej smakowała mi sałatka :3
Poczytałam też, ile czasu przed posiłkiem i po można się napić, wyczytałam, że najlepiej napić się poł godziny przed posiłkiem i można dopiero pół godziny po. Wprowadzę to do swojej diety, bo jak dotąd starałam się po prostu nie pić w trakcie jedzenia i od razu po, to też jest chyba dobre na przemianę materii

Dziś w miarę mało kcal zjadłam więc jestem zadowolona, raczej już nic nie zjem do końca dnia, ale jakby coś się zmieniło to poprawię wpis

Bilans dzisiejszy:
pół porcji otrębów 55 kcal
kanapeczka:
2x kromka pieczywa chrupkiego 38 kcal
pół plastra filetu z indyka 10 kcal
3 plasterki ogórka 1 kcal
sałatka:
jabłko 40 kcal
cukinia 15 kcal
marchewka 15 kcal
porcja otrębów 109 kcal
kanapeczka:
2x kromka pieczywa chrupkiego 38 kcal
plaster filetu z indyka 23 kcal
3 plasterki ogórka 1 kcal
=345/550 kcal
^taka zadowolona z siebie postaram się być codziennie )
Zdecydowanie wolę to uczucie od poczucia, że zawalam dietkę. No i muszę schudnąć przez 18 dni 3,5 kg!

A, dziękuję za wsparcie, które dostaję od Was chudzinki. Staram się jeść zdrowo, ale zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre z Was jedzą po 1000 a nawet 1500 kcal i chudną, niemniej jednak mi odpowiada moja ilość kalorii w dicie więc proszę, darujcie sobie komentarze o treści "nie wiem czy wiesz, ale będziesz miała efekt jojo", albo"za mało jesz, jedz więcej" itp. Ja potrzebuję motywacji a nie osłabienia mojego zapału

Zaraz biegnę poćwiczyć, zobaczyłam w necie efekty po ćwiczeniach "plank" i różne rodzaje tego ćwiczenia, chcę się do niego mocniej przyłożyć, bo efekty naprawdę są nieprawdopodobne ;3

Trochę thinspiracji na dziś i powodzenia w dietach dziewczęta, jeszcze pokażemy wszystkim jakie będziemy chudziutkie!





  • awatar I ♥ Hooligans: mmmm jakie chudziutkie ♥
  • awatar 42dnik: jakie motywacje *.* normalnie pozazdrościć takiego bilansu! Trzymaj się kochana, wierzę w Ciebie. My się nie poddajemy. Ja też się boje że w święta pozwolę sobie na słodycze chociaż będę się starała ich unikać :)
  • awatar mojcalyswiat: świetnie Ci dzis poszło ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Chyba zacznę sobie tak liczyć dni jak niektóre z Was.
Także 19 dni do 1.celu <55 kg>

Mam nadzieję, że mi się uda w tym czasie schudnąć do 55kg, bo dzisiejszy bilans niby kalorycznie ok, ale po co te czekoladowe jajeczka mama kupowała... ;<

Bilans:
3x czekoladowe jajeczko 99 kcal
gruszka 60 kcal
kiwi 42 kcal
jabłko 40 kcal
cukinia 15 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
3x czekoladowe jajeczko 99 kcal
wafel ryżowy 18 kcal
trochę ogórka 2 kcal
pół plastra filetu z indyka 10 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
=495/500 kcal

Dziś już poćwiczyłam, te wyzwania są coraz trudniejsze ;x Dziś 220 przysiadów, czułam jak moje mięśnie robią się coraz bardziej cieplutkie, gorące aż ;d
Ale czego się nie robi dla wymarzonej figurki
Są już widoczne efekty, moja pupa mimo, że się trochę zmniejszyła przez to, że schudłam, to też się tak ładnie zaokrągla, może jak jeszcze trochę chudnę, to zrobię zdjęcie i Wam pokaże chudzinki

Wgl pomierzyłam się przedwczoraj, oto wyniki:
talia: 65 cm
biust: 82 cm
pod biustem: 73 cm
nadgarstek: 15 cm <3
udo (w najgrubszej części): 52cm
biodra: 89 cm
kostka: 21,5 cm ;D

Zmierzę się też jak osiągnę te 55kg, ale nie wiem, czy będą jakieś znaczne efekty po zrzuceniu tylko 3kg.
Weszłam sobie na taką stronkę:
http://calcoolator.pl/wskaznik_talia_biodra_whr.html
Można tu obliczyć swój wskaźnik WHR i dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy o nim. Kiedyś przeczytałam, że najbardziej mężczyznom podobają się kobiety o WHR 0,7 -> mi wyszło 0,73 więc to chyba dobrze

Nawet jest to napisane na tej stronce:

Niektórzy psychologowie uważają, że wskaźnik Talia-Biodra ma znaczny wpływ na odbiór kobiecej atrakcyjności. Kobiety ze wskaźnikiem WHR ok. 0,70 są zwykle oceniane jako bardziej atrakcyjne przez mężczyzn z kultur indoeuropejskich.

Warto sobie odwiedzić tę stronkę, polecam

Ech ten pinger, wolę czytać Wasze posty niż uczyć się do matury
Ale przynajmniej poczytałam dziś dużo motywujących postów u niektórych z Was, za co jestem Wam bardzo wdzięczna
Nie no, muszę się zabrać wreszcie za czytanie "Kamieni na szaniec" do pracy maturalnej.
Trzymajcie się więc chudzinki, miłego wieczorku!





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Hm no cóż, można powiedzieć, że przeszłam SGD
Dziś właśnie mija ostatni dzień tej diety, poczyniłam więc pewne plany co do dalszego mojego odchudzania
Dziś w SGD miałam mieć głodówkę, ale z faktu, że moje 2 ostatnie dni to były głodówki, to dziś ustaliłam sobie limit 450 kcal i tyle właśnie zjadłam

Bilans dzisiejszy:
jabłko 45 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
ciastko belvita 56 kcal
cukinia 30 kcal
jabłko 40 kcal
pół porcji otrębów 110 kcal
2x ciastko belvita 112 kcal
=448/450 kcal

Cukinia, którą dziś jadłam, leżała już u mnie w lodówce jakiś czas, ale ciężko było mi się za nią zabrać. Nie wiedziałam za bardzo jak smakuje, z czym ją jeść, czy na surowo... itp. No ale dziś w końcu zmieszałam ją z jabłkiem i do tego zjadłam otręby, smakowało cudownie, chyba się do niej przekonałam teraz będę ją nałogowo kupować, jak otręby i jabłka ;D

No ale wracając do moich planów apropo diety, ułożyłam sobie swoją na podstawie SGD. Właściwie to tylko podwyższyłam limit kalorii dziennie o 50, to już jest krok w celu utrzymania wagi, zobaczymy w jakim czasie schudnę do mojego pierwszego celu (55 kg), więc narazie jest ona tylko na 2 tygodnie A wygląda ona tak:


Jest od środy, bo sgd zakończyło mi się na wtorku ;d Będę doliczać do bilansu owoce i warzywa, tak jak robiłam to dotychczas, ale nie będę doliczać kawy, czy herbaty z cytryną. Ani tego ani tego nie słodzę, więc nie jest to zbyt dużo kalorii.

Ach, chciałam jeszcze napisać dziś o tym, że bardzo miło mi się dziś zrobiło jak zobaczyłam 1000 odwiedzin :3 Cieszę się, że czytacie mojego bloga, dajecie mi motywację do dalszego pisania, a co za tym idzie-> do kontynuowania diety

Dziś mam REST w wyzwaniach, więc tylko się porozciągam. Miłego dnia chudzinki! ;*






  • awatar justyś88: mój ulubiony sposób na cukinię to podsmazona na patelce z suszonymi pomidorami, pozniej dodaję trochę mocarelli i posypuję orzechami pycha
  • awatar S i L e N c E: śliczny bilans <3
  • awatar EffyDreamer: maluteńko jesz! ja bym chyba z głodu umarła xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Tak dziewczyny, dziś rano pełna stresu stanęłam na wadze..
Okazało się, że ważę 58,5 kg, czyli 6kg mniej <3
Nie byłam do końca zadowolona na początku, pewnie gdyby nie to, że sobie odpuściłam trochę dietkę 3 razy to byłoby z 7 kg mniej, no ale teraz w sumie jestem zadowolona Ważne, że wygrałam zakład z kolegą, min 5 kg mniej w miesiąc.
Chociaż tyle to ja powinnam ważyć przed dietką, ja nie wiem jak mogłam się doprowadzić do 64,5 kg.. nigdy więcej!

Teraz sobie mogę ustalić wreszcie cele na kolejne dni.
Cel I: 55 kg
Taką wagę chciałabym uzyskać jakoś w połowie miesiąca już, no ale niech będzie max za 3 tygodnie ;d Czyli 28.04.2014r.
Kolejny cel to 52 kg-> 20.05.2014r.
Cel III: 07.06.2014r. to 50 kg
I wreszcie cel IV: Wyjście z diety i utrzymanie wagi
Oczywiście ćwiczyć, ćwiczyć cały czas. Jak będzie cieplej to będzie więcej spalających ćwiczeń, wyjmę rowerek z piwnicy. Dlatego myślę, że wcześniej schudnę do tych 50 kg niż do 7 czerwca, no ale lepiej chyba ustalić sobie późniejszą datę niż wcześniejszą
Co do wymiarów, to myślę, że pomierzę się jutro albo pojutrze.

Jeszcze jak się zrobi cieplej to chciałabym zajrzeć parę razy do solarium, wiadomo, że jak skóra ciemniejsza to szczuplej wygląda plus mniej widać różne niedoskonałości skóry Muszę tylko poczytać, czy można w soczewkach chodzić na solarium, no ale jeśli nie to przecież zawsze można je zdjąć.

Wgl wczoraj mama mnie zabrała do galerii, kupiłyśmy płaszczyk, ale nie chciałam mierzyć żadnych spodni, ogólnie nigdy tego nie lubię, bo demotywowało mnie to, jak musiałam brać większy rozmiar i jeszcze były na mnie opięte, niewygodnie się czułam... ale wczoraj spotkałam takie śliczne beżowe spodnie, no mówię muszę je przymierzyć. Mojej mamie też się one spodobał, co jest dziwne bo mamy zupełnie inne gusta. No ale pzymierzam i... zmieściłam się w rozmiar M!! Jej, wreszcie, jeszcze mimo, że jasne to źle nie wyglądają, wręcz przeciwnie, kocham te spodnie Co prawda uważam, że jeśli jeszcze mi nogi schudną trochę, to będą lepiej wyglądały w tych spodniach, ale i tak jestem mega zadowolona

Dziś już jestem po ćwiczeniach, podoba mi się, że z dnia na dzień jestem coraz bardziej rozciągnięta, moim marzeniem zawsze było umieć robić szpagat, może teraz mi się to wreszcie uda, już coraz mniej mi brakuje :3
A dzisiejszy bilans to:
0/400 kcal
Sama w to nie wierzę, że udało mi się wytrzymać już drugi dzień głodówki. Bałam się już wczorajszego dnia, że nie wytrzymam a tu drugi dzień już nic niejedzenia :3 Cieszę się, nawet nie czuję się głodna. Jutro ogólnie w rozpisce SGD mam dzień głodówki, ale w szkole będę od 8 do 14:20 i jeszcze ćwiczenia, więc myślę, że coś tam sobie zjem. Mniej niż 300 kcal, ale jak nie mam nic w sobie energii to też nie jest fajnie.
Ogólnie to pijam sobie zieloną herbatę z cytryną, wodę i kawę z mlekiem ale bez cukru, tego już nie doliczam do bilansu, przecież to tylko picie, no nie?

A ta odżywka eveline 8w1 cudowna, już mi urosły paznokcie sporo i są takie twarde, prawie jak tipsy ;d

No, trochę się rozpisałam, ale po prostu musiałam się z Wami podzielić wrażeniami z dzisiejszego dnia. Ciekawe, czy ktoś dotrwa do końca notki

Dziś szukałam trochę thinspiracji i zobaczcie, na jakie cuda trafiłam!







Trzymajcie się chudzinki, jeszcze raz to powtórzę, ale fajnie, że jesteście i mnie wspieracie
Chudego! ;*
  • awatar sylkat: oby takk dalej powodzenia;)))) zapraszam do siebie:)
  • awatar Mademoiselle Abaddon: Gratuluję spadku wagi i bilansów. Mam nadzieję, że nadal będziesz w formie. Chudego :*
  • awatar Anastazja43: Ja nosze soczewki i bylam juz ok 4razy na solarce. To wg nie przeszkadza poprostu nie otwieraj oczu. Ale nawet jak otworzysz to nic sie nie stanie;) Gratuluje schudniecia!;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Nowy post o innej diecie. Poczytałam trochę o diecie 80/10/10. jeszcze za mało, ale mam pytanko, któraś z Was już ją stosowała może? I wie ile można schudnąć na niej? Oczywiście nie chcę teraz zaczynać tej dietki, boję się jeszcze tak dużej ilości kalorii, ale może kiedyś, albo o obniżonej ilości kalorycznej.

Bilans na dziś:
0/700 kcal

Tak, to zdecydowanie lepiej wygląda niż wczorajszy napad. Zły napad, ech.

A jak Wam minęła niedziela ?





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ech dziewczyny. Wczoraj nie pisałam, bo nie miałam czym się pochwalić... zawaliłam wczorajszy dzień i to mocno. Bardzo źle się z tym czułam, dziś mam dzień karnej głodówki, bałam się jej ale w sumie nie jest tak źle. Co do jutra nie wiem, może też głodówka, a może malusio zjem. We wtorek ogólnie w diecie mam głodówkę, być może będę miała takie 3 dni głodówki, ważenie się zbliża, a ja nie mogę zawalić tego, jak daleko już doszłam.

Liczę na Wasze wsparcie dziewczęta, mam nadzieję, że dalej zostaniecie ze mną, pomimo tego, że wczoraj zawaliłam. Dużo lepszym uczuciem jest trzymanie się w diecie, niż takie jedzenie czego popadnie.

Dziś wyszłam z tym moim sąsiadem w plener pod las, uczyliśmy się. Ja angielskiego, on historii. Potem on musiał wcześniej pójść, więc ja sobie dokończyłam naukę pierwszej strony słówek a potem poćwiczyłam moje wyzwania, tak na świeżym powietrzu Polecam, na początku bałam się, że się zaziębię, ale teraz już w domku, po dokończeniu ćwiczeń już w domu, czuję się jak nowo narodzona Zawsze to jakieś urozmaicenie.

No cóż mogę jeszcze napisać, nie chcę tak zawalać, naprawdę nie chcę. Chcę być chuda, po ważeniu się będę częściej to robić, to mi da też większą kontrolę. Dam radę prawda? :3

A teraz trochę thinspiracji, trzymajcie się dziewczyny, dzięki, że jesteście.
Chudego!





  • awatar Gość: proszę o skasowanie zdjęcia nr 2 ponieważ jest na nim przedstawiona moja osoba
  • awatar reveresex: masz takie napady bo na prwde za mało jesz, można schudnąc jedząc normalnie, polecam na prawde, to o wiele zdrowszy sposób :)
  • awatar S i L e N c E: pewnie że dasz radę ! My zawsze będziemy z tobą bez względu na wszystko :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
taak mnie dzisiaj kusił McDonald, ale to tak mocno... Szczególnie, że byłam głodna jak byłam w mieście. Ale mówię nie, zjem sobie w domu jabłuszko i otręby. No i udało mi się, wróciłam, zjadłam to, co powinnam i jestem z siebie zadowolona

Dzisiejszy bilans jest sumą z całego dnia, kolejność nie jest taka jak w rzeczywistości była. A oto i on:

Bilans:
3 jabłka 120 kcal
2x porcja otrębów 218 kcal
2 ciastka belvita 112 kcal
=450/450 kcal

Tak idealnie mi się rozplanowało, nawet nie robiłam tego specjalnie ;d

Muszę kupić już sobie belvitki, bo już mi zostało ich tylko 3 :3 Jabłka też mi tak szybko schodzą.

Mój braciszek wczoraj wrócił ze studiów, tak się cieszyłam jak go zobaczyłam (normalnie zawsze wraca w piątki). Chyba się za nim stęskniłam Jeszcze mi powiedział, że schudłam to już wgl go kocham ;D

Dziś w moich wyzwaniach mam RESTy, to się przyłożę do ćwiczeń na brzuszek i do rozciągania bardziej

A teraz trochę thinspiracji.
Miłego piątku dziewczęta, fajnie, że tu ze mną jesteście.
Chudego!







  • awatar MonisiaAnia18: Super bilans <3
  • awatar Gość: Ile pozytywnej energii ! bracia to skarby : ) piękny masz ten bilans, nie dziwie się , że chudniesz w oczach !
  • awatar reveresex: a co ty tak malutko jesz? :) podziwiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzień 25.

Muszę się wreszcie wziąć do nauki, grrr!
Matura to jedyny taki egzamin w życiu, można powiedzieć, a ja nie chcę jej poprawiać, no

Już zjadłam dziś wszystko, co mogłam, limit dzienny wyczerpałam.
Nawet jestem już po ćwiczeniach, ćwiczę od paru dni brzuszki i już widać różnicę Jak się chce nosić w lato bluzki odsłaniające brzuch to trzeba popracować Uwielbiam też ćwiczenia rozciągające, wczoraj nawet przed snem jeszcze trochę ich porobiłam. Po prostu lubię się rozciągać, siedzę np przed telewizorkiem i się rozciągam :3

Teraz dla odmiany trochę się boję zważyć, to już tylko 4 dni, 3 bez dzisiaj, boję się, żebym nie przeliczyła się ;d tak wiem, kobiety... ^^

Bilans dzisiejszy:
2x wafel ryżowy 36 kcal
1 plaster filetu z indyka 23 kcal
ogórek 2 kcal
jajko 75 kcal
mały kawałek papryki 3 kcal
2x tafelek czekolady 58
kanapeczka:
2x kromka pieczywa chrupkiego 38 kcal
pół plastra filetu z indyka 12 kcal
ogórek 1 kcal
jabłko 40 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
5x tafelek czekolady 145
=488/500 kcal

Tak, wiem, zjadłam troszkę tej czekolady, ale te 5 tafelków było od razu przed ćwiczeniami, po prostu miałam mało energii i zasypiałam już, więc zjadłam :3

Uwaga, przedstawiam Wam dziewczęta kobietę idealną *.*
Oto ona:


Zgadzacie się ze mną?
Co o niej sądzicie?

Trzymajcie się ciepło chudzinki, miłego dnia




  • awatar 42dnik: o tak idealna kobieta *.* bilans śliczny nawet ta mała wpadka nic nie popsuła
  • awatar Być szczupłą, być piękną.: Nadrobiłaś ćwiczeniami te tafle. Pięknie.
  • awatar shushy: kobieta idealna... jak dla mnie tylko te tatuaże jej nie potrzebne, ale jeśli chodzi o ciało to wielkie TAK! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Bilans na dziś:
Activia 106 kcal
otręby 109 kcal
kanapeczka:
2 kromki pieczywa chrupkiego 38 kcal
pół plastra fileta z indyka 12 kcal
ogórek 1 kcal
jabłko 45 kcal
cukierek 60 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
=426/450 kcal

I teraz zobaczymy, czy uda mi się nie zjeść nic więcej słodkiego. Muszę się pilnować, bo po sgd chcę powoli dodawać coraz więcej różnych produktów, których teraz nie jem do mojej diety ale nie chcę od razu pierwszego dnia rzucić się na rzeczy słodkie.

Wczoraj po ćwiczeniach czułam się taka radosna, rozciągnięta, to było piękne uczucie. Skończę pisać notkę i znów lecę poćwiczyć :3 No i przykładam się teraz bardziej do brzuszka, żeby był bardziej płaski. Coraz więcej ludzi zauważa to, że schudłam, jej :3

Ach, zwróciłam ostatnio uwagę na jedną bardzo ważną sprawę. Mianowicie, niektóre dziewczyny bardzo źle o sobie mówią, tutaj na pingerze. Ja rozumiem, że jak się zawali dietę, to to nie jest powód do dumy i wypada się trochę zganić, ale nie przezywajcie się. Okej, ja też mówię o sobie, że jestem grubaskiem, ale nie grubą, tłustą świnią. Kochajcie swoje ciało, swój organizm, to też pomaga w odchudzaniu, wierzcie lub nie. Dążcie do tego, żeby być najlepszą wersją siebie, ale traktujcie się z szacunkiem, jesteście kobietami, a prawdziwe damy się szanują. Trzeba cenić to ciało, dbać o nie, balsamować je i nie potępiać się za bardzo.

Trzymajcie się piękne chudzinki




  • awatar małymotylek: Fajny wpis :) i prawdziwy zgadzam się :D
  • awatar Butterfly ...: Ładny bilans i dobre podejście :)
  • awatar coco99: tak! bilns boski a slowa twoje o szanowaniu siebie jeszcze lepsze! dobrze ze jest tutaj ktos taki. az smutno sie robi jak sie czyta po kazdym wpisie ze 'moje zycie nie ma sensu bo zawalilam diete'.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Bilans na dziś:
jabłko 45 kcal
jabłko 45 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
pół papryki 32 kcal
ciastko belvita 56 kcal
jabłko 45 kcal
=278/300 kcal

praktycznie same jabłka, mm taakie pyszne ;d

Ogólnie to mam karę za wczoraj. Dziś rano obudziłam się z bolącym brzuszkiem i chciało mi się wymiotować, nawet teraz jak pomyślę o rafaello albo o czekoladzie to mi niedobrze.

Ale miałam za to przyjemną sytuację w szkole dziś, kolega mnie podniósł, tak do góry wysoko, to było tak szybko, zaskoczyło mnie to. no i mówię: jejciu, zaraz sobie plecy połamiesz! a on: coś ty, przecież ty ważysz z 50 kg.
50 kg, jej, chciałabym *_*
No niech ten 7 przyjdzie jak najszybciej, bo narazie omijam wagę szerokim łukiem :3

Achh, bym zapomniała. Już praktycznie wyzdrowiałam i... wróciłam do ćwiczeń! No wreszcie, narazie zrobiłam 150 przysiadów (kontynuuję moje wyzwania od miejsca przed chorobą), jeszcze wykroki, plank i trochę brzuszków i rozciągania pewnie

Trzymajcie się dziewczyny, znów długa notka, ehh zamęczę Was.
Chudego!




  • awatar S i L e N c E: ale malutko jadłaś ;oo zazdroszczę :*
  • awatar want-to-be-skinny: @☀ T ☀: ja patrzę na tą http://www.ilewazy.pl/jablko stronę i na wielkość jabłka w porównaniu do ręki ;d
  • awatar mojcalyswiat: bilans jak zawsze świetny ;) dobre motywacje:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No i znowu mamy poniedziałek!
Pomyślcie, ile dziewczyn dopiero dziś zaczyna dietę, inne nawet jeszcze nie zaczęły, a Wy już chudniecie, czyli jesteście te parę kroczków bliżej celu, niż one :3
Dziś nie byłam w szkole, jutro już pewnie pójdę. Jest taka piękna pogoda, niedługo wskakujemy w krótkie spodenki (które swoją drogą muszę sobie pokupować) i skąpe bluzki (tych też mam malutko).

A dziś kupiłam sobię tę oto odżywkę do paznokci:

http://1.bp.blogspot.com/-FAQzP5uzyU8/T2Nut5-q2qI/AAAAAAAACS8/iEVlTwyJuiU/s1600/m19.jpg

słyszałam o niej dużo dobrych opinii, a moje paznokcie wręcz wołają o jakąś pomoc.
Stosowała może któraś z Was już tą odżywkę?

Narazie bilans:
activia 106 kcal
otręby 109 kcal
jabłko 38 kcal
jabłko 45 kcal
kawa z mlekiem 52 kcal
jabłko 45 kcal
=395/400 kcal
+... niestety parę cukierków raffaello i 3 biszkopty

Myślę o głodówce jutro za karę.. zobaczymy.
Nie będę jednak się źle osądzać za to małe przewinienie, nie był to napad na 1000 kcal czy więcej, po prostu byłam głodna, zmęczona, plus pewnie miałam ochotę na te małe, białe, zdradliwe słodkości. Raz na jakiś czas zjedzone nie zrobią krzywdy mojej figurze I cieszę się, bo nie rzuciłam się na nie, tylko powoli, delektowałam się.

Wgl mama mnie ostatnio zdenerwowała. Powiedziałam jej, że muszę sobie kupić nowy stanik jakiś i niestety mniejszy. A ona wtedy: tak, teraz będziemy kupować nowe ciuchy, bo najpierw będziesz chudła, potem tyła i tak w kółko.
Sama by się mogła wziąć za siebie a nie. Ja nie przytyję, to pierwszy raz, jak tak długo trwam na diecie, już mam plany jak będę z niej wychodzić i jak będę trzymać kontrolę nad moją wagą. Ale to tylko kolejna osoba, która we mnie wątpi, a sama nie chce tyłka ruszyć z kanapy. Pokażę im wszystkim, ja bardzo się mylili. Pokażemy im razem chudzinki!
Trzymajcie się, chudego poniedziałku




  • awatar too fat for Karl: ładnie wyszło, słońce :)
  • awatar 3thin6: i tak masz śliczny bilans
  • awatar mojcalyswiat: uzywalam tez tej odzywki strasznie długo, ale niestety nie pomagała mi ;) teraz mam inna ktora jest fantastyczna ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dziś w moim mieście ostatni dzień obchodów Międzynarodowego Dnia Teatru, co prawda ja dziś nie występuję, ale grupa, z którą jestem mocno związana. Dlatego też idę zobaczyć ich spektakl

Mam nadzieję, że teatr w moim życiu pozostanie na zawsze, najbardziej chciałabym być aktorką, trudny zawód, ale przecież trzeba walczyć o marzenia, po coś na tym świecie jesteśmy w końcu.

A dzisiejszy bilans:
herbata żurawinowa z cytryną 2 kcal
2x wafel ryżowy 36 kcal
1 liść sałaty 1 kcal
plaster filetu z indyka 23 kcal
¼ papryki 16 kcal
jajko na miękko 78 kcal
woda z cytryną 2 kcal
zielona herbata z cytryną 2 kcal
jabłko 40 kcal
otręby 109 kcal
ciastko belvita 56 kcal
Otręby 109 kcal
¼ papryki 15 kcal
herbata zielona z cytryną 2 kcal
2x ciastko belvita 112
=602/700 kcal

Lista wydaje się być długa, a kalorii niedużo )
Wgl pewnie już o tym pisałam, ale nie mogę się już doczekać ważenia, ciuchy jakieś takie coraz luźniejsze się robią, ciekawa jestem, jak skuteczna jest ta moja dieta SGD, ile można przy niej schudnąć w miesiąc ;>

Jutro już wracam do szkoły chyba, trzeba więc się wziąć do pracy, przynajmniej nie będę już leżeć w łóżku i coś czuję, że niedługo wrócę do moich wyzwań :3

Nie poddajemy się chudzinki, w wakacje będziemy wyglądały tak:





  • awatar TheMeaningOfMyLife: Piękny bilans :) ja miałam kiedyś diete HSPD.. Nie polecam.. Bardzo słabo się podczas niej czułam
  • awatar Gość: Cudownie Ci idzie. Zazdroszczę :D Trzeba spełniać swoje marzenia, ja też walczę o swoje. Powodzenia :*
  • awatar mojcalyswiat: dobre motywacje !:) i świetny bilans;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Tak właśnie, dziś 20. dzień diety :3
Matko, nawet nie chcę myśleć, że 20 dni temu tego nie zaczęłam, nie schudłam tylko dalej jadłam niezdrowe rzeczy
Przez spadek poziomu cukru w organizmie wszystkie te słodkości byłyby dla mnie zbyt słodkie, nie muszę słodzić kawy ani herbaty, no i co najlepsze, naprawdę nie ciągnie mnie do słodyczy, ani czekolady (mojej miłości ;d) A jak pomyślę o fast-foodach to mi się niedobrze robi. Jednak zdrowe jedzenie jest dużo lepsze

No i dostałam okres, może nie chcecie o tym słyszeć, ale ja się cieszę, że pomimo tak małej liczby kalorii nie zniknął

Bilans dzisiejszy:
2x wafel ryżowy 36 kcal
liść sałaty 1 kcal
plaster fileta z indyka 23 kcal
kawa z mlekiem 52 kcal
2x pomidorek koktajlowy 6 kcal
jajko 80 kcal
Ciastko belvita 56 kcal
zielona herbata z cytryną 2kcal
jabłko 40 kcal
otręby 109 kcal
ciastko belvita 56 kcal
jabłko 40 kcal
=501/650 kcal

Ostatnio przekonałam się do cytryny, dodaję ją do wody, zielonej herbaty, herbaty zwykłej, gdzie tylko mogę :3 Podobno ona też pobudza metabolizm i zmniejsza apetyt

Dziękuję Wam za Wasze komentarze i wsparcie, które codziennie od Was dostaję, bez tego na pewno by mi się nie udało zrobić tylu kroków naprzód, ile już zrobiłam.
Także dziękuję jeszcze raz
Trzymajcie się chudzinki!







Nie wiem jak Was ale mnie najbardziej motywują właśnie takie chude nogi
~Angela
  • awatar 42dnik: piękny bilans *.* Trzymaj się chudo i dziękuje za wsparcie :*
  • awatar mysecretlife2104: Zgadzam się, zdrowe jedzenie o niebo lepsze *.*
  • awatar reveresex: a czy ty nie za malutko jesz ? ;p dobrze ci idzie, mnie tak samo przestało ciągnąć do słodyczy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Dziewczyny, piszę do Was z rana z ważnym pytankiem.
Znacie może jakieś sposoby na wzdęty brzuch?
Bo widzę, że mi nogi chudną, ręce, biust, wszystko... tylko ten brzuch jest ciągle wzdęty i twardy. Być może dlatego, że powinnam dostać okres jakoś teraz no i jestem chora, ale i tak chciałabym coś z nim zrobić.

Proszę Was, pomóżcie, jak znacie jakieś dobre rady, bo chcę mieć normalny ten brzuszek ;<

No i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała jakichś thinspiracji, więc inspirujcie się i trzymajcie ładnie w dietkach Dziś sobota, więc można też pospalać sprzątając.
Napiszę jeszcze później jak tam z moim bilansem, chudego!

  • awatar Gość: Herbata z kopru i kisiel z siemienia. Ponad to sprawdź, na co tak reagujesz (nabiał, razowiec?) i odstaw koniecznie :)
  • awatar want-to-be-skinny: @Vixia się odchudza ♡: spróbowałam tej nospy, chyba jest trochę lepiej, dzięki :)
  • awatar FIT&RAW: Wzdęcia powodują czasem złe łączenie pokarmów. Nie jedz chemicznych tabletek, bo one wyniszczają organizm. Staraj się jeść proste posiłki, nie mieszaj owoców z innymi pokarmami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jednak nie udało mi się zjeść dziś tak mało jak chciałam.
Ech, jednak jak się siedzi w domku i nudzi to tak jest ;x

Bilans dzisiejszy:
activia 106 kcal
2x herbata z cytryną 4 kcal
2x wafel ryżowy 36 kcal
woda z cytryną 2 kcal
jabłko 40 kcal
marchew 12 kcal
pół papryki 32 kcal
otręby 109 kcal
jabłko 50
kawa 40 kcal
ciastko belvita 56 kcal
=485/500 kcal

Lubię czasem sobie posłuchać Selah Sue, polecam np. tę pioseneczkę:

No i mamy weekend dziewczęta, ja trochę przedłużony przez chorobę, ale może będzie zabiegany, więc ok
I tak się cieszmy, że piątek, czy coś

Jak tam u Was z humorkiem dziewczęta? ;>
Miłego dnia chudzinki, powodzenia w Waszych dietkach

oooo, to ^ to ja w przyszłości :3






  • awatar AlienFree: Kupiłam jej płytę mamie na święta, jest mega :)
  • awatar amicitia: 500 kcal to naprawdę mało, patrząc po produktach to ja mniej więcej tyle jem na śniadanie i drugie śniadanie xD No ja właśnie jestem na etapie cyrlicy, więc jak przebrnę i się nauczę to będzie super :) póki co ciężko ^^
  • awatar Oleyandra: Oj nie przejmuj się bilans jest przecierz ładny. :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dziś mogę zjeść 500 kcal, ale ani nie mam jakiejś większej ochoty jeść ani nie czuję się głodna, więc mam nadzieję, że uda mi się zjeść dużo mniej Tym bardziej, że teraz głównie leżę w łóżku i nie ćwiczę.

Bolą mnie oskrzela i chyba przepona od tego ciągłego kaszlu, obym tylko dziś nie dała plamy na występie. Gramy "Igraszki z diabłem" i muszę dać z siebie wszystko, koniecznie!

Zaraz idę się wykąpać, wydepilować, nabalsamować Muszę też niestety umyć głowę, choć nie powinnam, bo jestem chora, no ale mus to mus.

Najgorsze jest to, że nie mogę ćwiczyć. Po tych przysiadach naprawdę widziałam różnicę już na nogach, nie chcę tego stracić, ale kolega mnie nastraszył, że jak nie będę dbać o zdrowie to wyląduję z zapaleniem płuc w szpitalu
Ale jak tylko wyzdrowieję, to wrócę do formy, obiecuję!

Cieszy mnie, że podoba mi się to, co jem i nawet nie ciągnie mnie do słodyczy czy fast foodów. Jeszcze chyba tak dobrej dietki nie miałam, nawet nie czuję głodu pomimo tak małej liczby kalorii dziennie

Macie dziewczyny trochę pięknych nóżek z rana
<chciałabym w przyszłości móc wrzucać swoje takie zdjęcia :3 >

Trzymajcie się chudzinki




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wczoraj poćwiczyłam, zmęczyłam się jak nigdy, to chyba przez tą chorobę. Nie wiem jak to dziś będzie wyglądało, czuję się strasznie ale wypadałoby coś poćwiczyć. Jakaś motywacja z Waszej strony dziewczęta? :>

Dzisiejszy bilans:
jabłko 50
pół papryki 32
część suszonego jabłka 10 kcal
wafel ryżowy 19 kcal
kromka pieczywa chrupkiego 19 kcal
otręby 109 kcal
kawa z mlekiem 50 kcal
2x ciastko belvita 112
7/8 ciastka belvita 49 kcal
=450/450 kcal

^Idealnie xd
Nie mogę się już doczekać ważenia :3
Maksymalnie może być 59kg (żebym wygrała zakład z kolegą), ale nie pogardziłabym jakimiś 58, 57 kg.. :>

A jak tam Wam idzie dietka chudzinki?
Trzymajcie się ciepło ;*





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
No ładnie, byłam u lekarza, mam prawie zapalenie oskrzeli ;<

Ale chcę poćwiczyć dziś i tak. Do szkoły jakoś specjalnie nie muszę już chodzić, tylko w weekend mam występy i chciałabym być w stanie dać z siebie wszystko na scenie.

Bilans:
Otręby 109 kcal
activia 106 kcal
2x kromka chleba chrupkiego 38 kcal
pół plastra filetu z indyka 8 kcal
mały kawałeczek papryki 3 kcal
ciastko belvia x2 112 kcal
pepsi light 2kcal
=378/400

Znalazłam różne przepisy na ciasta i ciastka niskokaloryczne, niektóre naprawdę są takie lekkie :3 Chciałabym zacząć tak eksperymentować w kuchni, ale to jak już schudnę i będę powoli zaczynać jeść różne inne rzeczy. No i oczywiście nie będę też przesadzać z kaloriami, będę piec dla wszystkich, nie tylko dla siebie
Muszę też kupić słodzik stevię, on podobno nie ma kalorii, czy to prawda? Ma go któraś z Was?

Trzymajcie się ciepło chudzinki





  • awatar mojcalyswiat: ale mało jesz *.* podziwiam ;)
  • awatar I just wanna...: zazdroszczę aż tak niskiego i zdrowego bilansu *-*
  • awatar La Carmen: kalorii nie ma sama stewia ale słodzik już ma. kupując sprawdź na składzie czy nośnikiem smaku w słodziku jest diwęglan sodu czy maltodekstryna! diwęglan nie ma kalorii a ten drugi ma więcej niż cukier ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kupiłam sobie wczoraj ciastka belVita, one są tak bardzo pyszne :3
Kupiłam też wafle ryżowe, najmniej kaloryczne jakie znalazłam oczywiście (w jednym jest 19 kcal), będę je pewnie jadła zamiennie z pieczywem chrupkim
No i takie chipsy jabłkowe, tzn ususzone krążki jabłek, 70 kcal w paczce
W takich chwilach naprawdę uwielbiam moją dietkę

Bilans:

Jabłko 50
pół ogórka kiszonego 4 kcal
ciastko belvita 56 kcal
2x kromka chleba chrupkiego 38 kcal
pół plastra filetu z indyka 8 kcal
mały kawałeczek papryki 3 kcal
ciastko belvita 56 kcal
kawa 3w1 80 kcal
=295/300 kcal

Pierwszy raz od tak dawna piłam kawę :3
Wszystko mi się wydaje słodsze niż przed dietą, ale to dobrze, bo nawet jak parę dni temu się złamałam, to nie zjadłam całej czekolady, jak kiedyś bym to zrobiła, bo było mi za słodko już

Teraz chyba pójdę spać, wróciłam dziś wcześniej ze szkoły właśnie po to, muszę trochę zregenerować siły. A potem poćwiczę, chyba zacznę kolejne wyzwanie, bo chce trochę bardziej potrenować brzuszek:


No i po wszystkim ćwiczenia rozciągające na szpagat, chciałabym się wreszcie nauczyć go robić :3 A podobno potrzebna jest rozgrzewka więc akurat po moich ćwiczeniach myślę, że będzie ok

No i znów się rozpisałam
Nie męczę już Was chudziny, trzymajcie się





  • awatar bukatszi: @✖✖✖✖: szukaj fioletowych "slim" ;]
  • awatar bukatszi: ambitnie! 3maj tak dalej :D ciastka pyszne,fakt xD
  • awatar Genttle: Uwielbiam te ciastka, kiedyś mogłam się tylko nimi żywić. ;D A u Ciebie jak malutko kalorii. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
AAch te przysiady, dałam sobie przed chwilą taki wycisk, że jak robiłam 130 dzisiejszych przysiadów, to aż czułam, jak moje mięśnie robią się coraz bardziej gorące i teraz mnie bolą ale to jest taki przyjemny ból, tym bardziej, że dzisiaj rano jak się ubierałam tak mi się ładnie uwidoczniły, jednak coś dają te przysiady :3

Dzisiejszy bilans:
activia 106 kcal
otręby 109 kcal
jabłko 65 kcal
coca cola zero 2 kcal
sałatka:
Marchew 20
ogórek 8
¼ papryki czerwonej 16 kcal
¼ papryki żółtej 16 kcal
2 liście sałaty 2 kcal
otręby 55 kcal
= 399/400 kcal

Idealnie Chociaż myślę, że trochę zawyżyłam niektóre wartości kaloryczne apropo rozmiaru składników. Staram się sprawiedliwie to odmierzać, ale jak mam jakiś problem to wolę zawyżyć niż zaniżyć kalorie w produkcie.

Wgl apropo dzisiejszej sałatki. W sumie ma 117 kcal jeśli dobrze policzyłam, a wyglądała tak pięknie, zapełniła mi całą miskę półlitrową bodajże i tak się najadłam <3
No i oczywiście musiałam dodać do niej moje kochane granulowane otręby z żurawiną Polecam, naprawdę pyszne

Już nie mogę się doczekać ważenia a tu jeszcze 15 dni :3
Chociaż z drugiej strony dobrze, będę może jeszcze szczuplejsza

Miłego dnia chudzinki, trzymajcie się ;*




  • awatar squat: Bilans naprawdę świetny! Ale tylko na 400 kcal?
  • awatar Gość: takie ładne motywacje! kurczę,spodobało mi się tu u ciebie:) powodzenia życzę!
  • awatar iwannafly.: piękny bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
15. dzień diety już dziś :3

Chciałabym więc napisać, że uzależniam się od Was pingerki, dzięki Wam mam motywacje codziennie, chce ćwiczyć i chudnąć
Ogólnie to polubiłam tą moją dietkę, mimo małej liczby kalorii nie czuję się głodna, mam energię, staram się też wysypiać i zdrowo jeść. Cieszę się, że już trochę schudłam, za kolejne 15 dni się zważę i pomierzę, wtedy będę mogła wyznaczyć sobie dokładniejszy cel, ile chcę ważyć

Chcę też schudnąć dla takich bluzek:


A widziałyście już może tą dziewczynkę?
Jest taka słodkaaa *_* Moja córeczka będzie tak właśnie wyglądać


Tak btw. to przed chwilą się malowałam i to będzie przydatna informacja dla dziewczyn, które zmagają się z tłustą bądź mieszaną cerą jak ja: też Wam żadne kremy nie pomagają? A pudry nie zawsze są dobrze dobrane do odcienia skóry. Kiedyś przeczytalam w internecie, żeby po malowaniu opruszyć twarz mąką ziemniaczaną, wtedy cera jest matowa, a efekt utrzymuje się przez kilka godzin. Na początku byłam zdziwiona, ale mówię spróbuję, co mi szkodzi. No i okazało się, że to rzeczywiście działa
Ja najpierw biorę trochę mąki ziemniaczanej na rękę, maczam w tym pędzelek i tak jak pudrem maluję nim całą twarz. Starcza mi to na cały dzień. Mąka ziemniaczana to wydatek niewielki, koło 2 zł, a dobry puder koło 20-30, więc polecam, warto spróbować i samemu się o tym przekonać

A Wy macie jakieś urodowe, oryginalne pomysły? ;>

Trochę motywujących obrazków od rana:




Trzymajcie się dziewczyny, chudego!
  • awatar bluejeans95: SUPER;)
  • awatar Gość: Słyszałam właśnie o tej mące i parę razy miałam wypróbować ten patent,ale jeszcze do tej pory się nie zebrałam. Hmm czas najwyższy to przetestować! :D Ty już na półmetku,mi 7 dni do pierwszego ważenia i mierzenia zostało,brr stres jest! :) I ogólnie to gratulacje,ładnie Ci idzie ;*
  • awatar bitchyy: z ta maka wydaje sie dobry pomysł, spróbuje :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kurcze, wczoraj się jednak trochę złamałam, dziś za karę robię sobie głodówkę, będę tylko piła, piję więc pepsi light litrowe, w którym są tylko 2 kcal. Jutro też muszę ograniczyć mocno kalorie. Nie czuję się źle z tym, że się złamałam, nadal ćwiczę i trzymam się diety, w myśl mojego motto (motta?) :"Nie rujnuj dobrego dnia, tylko dlatego że poprzedni był zły."

Wczoraj mi rodzinka mówiła, że widać, że schudłam już trochę. Także warto, ale mała "kara" w postaci niejedzenia mi się należy.

Bilans:
pepsi light 2 kcal
=2/700 kcal

ale to wygląda No, ale wczorajszy bilans jest trochę nieaktualny, więc musi tak być.

Trochę motywujących obrazków:




Takie będziemy na wakacje dziewczyny! Trzymajcie się, chudego!
  • awatar Gość: Ojj ja też się złamałam kurde na 2 dni i żałuje strasznie. Dzisiaj w przypływie paranoi weszłam na wagę - chociaż nie powinnam- i waga cale szczęście nie skoczyła :) Temu dieta bez ćwiczeń,to nie dieta :)
  • awatar bluejeans95: oj bedziemy :D
  • awatar want-to-be-skinny: @mrrrr: wieem, ale chciałam coś "słodszego" na głodówce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Jest weekend, brat wrócił ze studiów, więc mama kupiła moje ulubione cukierki, upiekła ciasto, które uwielbiam, dzisiaj będziemy mieli gości(=dużo jedzenia) i wgl dużo mam sytuacji, w których mogłabym się złamać.
Ale wytrzymam, jeszcze tylko 2 tygodnie i się zważę, a wtedy powiem sobie, że było warto się trzymać :3

Czasem mam wrażenie, że mamie przeszkadza to, że chudnę, specjalnie kupuje słodycze, podstawia mi je właściwie pod nos i nie chce, żebym była zadowolona z siebie. Tak się nie robi.

Udowodnię wszystkim tym, którzy we mnie nie wierzyli, że dam radę i schudnę

Jesteśmy silne dziewczyny, pamiętajcie!

Dzisiejszy bilans:
Serek wiejski 100g 81 kcal
pół plastra fileta z indyka 12 kcal
ogórek 1 kcal
kromka pieczywa chrupkiego 19 kcal
activia 111 kcal
otręby 100 kcal
2x pomidor koktajlowy 6 kcal
jabłko 50 kcal
=380/650 kcal

Kupiłam warzywka i jakoś nie chce mi się ich wrzucić do wody i zagotować ;d
A ćwiczenia już za mną, choć może jak starczy mi czasu to jeszcze się porozciągam




  • awatar Gość: U Ciebie mam ,u mnie siostra. I cały czas słyszę "po co się odchudzasz?" A gdy się załamię,albo nie ćwiczyłam jeden dzień to słyszę "hah i to ma być Twoje odchudzanie?" Wku*wia niemiłosiernie. Szczególnie,że sama żre wszystko co wpadnie jej w ręce,a wygląda jak szczypior.
  • awatar viduité: moja mama tak samo. Ale pamiętaj, że Twoja na pewno nie chce niczego złego dla Ciebie ;)
  • awatar bukatszi: moi robi,ą to samo -.- ost ciagle jakies slodycze w domu ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wybaczcie, ale wcześniej wgl nie miałam czasu ;x
Bilans 21.03.2014r.:

Arbuz 15 kcal
100 g serka wiejskiego 81 kcal
pół papryki 27 kcal
Pieczywo chrupkie 38
ogórek 1
pół plastra fileta z indyka 11
jabłko 50 kcal
otręby 109 kcal
332/450 kcal

Miłej nocy dziewczyny, chudego ;*
  • awatar Gość: @want-to-be-skinny: za dużo, bo mam zaburzenie równowagi elektrolitowej w organizmie i nadmierne pragnienie towarzyszy mi non stop (muszę brać potas co jakiś czas, żeby uzupełnić pierwiastki i odzyskać równowagę wodną). Powiedziałabym, że na oko ok. 5 litrów :)
  • awatar bitchyy: mm, narobilas ochoty na arbuza :D a tak w ogóle to ładny bilans :)
  • awatar Martunia24: Niesamowity bilans
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej dziewczyny!
Dobrze się dziś czułam, bo się wyspałam, jednak jest to bardzo ważne, szczególnie dla osób na diecie

Staram się też pić koło 2l płynów dziennie, po 1 nie czuję wtedy głodu, a po 2 jest to bardzo dobre dla naszego organizmu i skóry No i piję tylko wodę i zieloną herbatę bez cukru(która podobno jest dobra na trawienie), czasem też czerwoną, ale to rzadko.

Plus staram się jeść o stałych porach, co prawda ostatni posiłek jest u mnie koło 14, od razu po szkole, ale na szczęście wystarcza mi to już do końca dnia.

Bilans na dziś:
Plaster arbuza 15 kcal
activia Muesli 106 kcal
otręby 109 kcal
kanapeczka:
2 kromki pieczywa chrupkiego 38 kcal
pół plastra fileta z indyka 8 kcal
ogórek 1 kcal
Sałatka:
ogórek 10 kcal
papryka 30 kcal
jabłko 40 kcal

(Różne wartości kaloryczne ogórka wynikają z jego ilości ;d)

Coraz ciężej przejść mi przez to wyzwanie:


Czy któraś z Was je już robiła? Bo ja to robię w ten sposób, że tak jak dziś (9.dzień wyzwania) mam 55 powtórzeń, czyli robię 110, 55 na jedną nogę, tak to ma wyglądać? Bo to naprawdę jest ciężkie, choć się nie poddaję.

Myślę też o jakimś wyzwaniu na resztę mięśni brzucha, bo po tych moich wyzwaniach bolą mnie tylko nogi, a ja chcę poczuć też brzuszek :c

Ależ się rozpisałam. No to już kończę,
Chudego dziewczyny, trzymajcie się! ;*




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jejkuś, dziś 10. dzień SGD , 1/3 dziety za mną :3
Ale się cieszę!

A bilans na dziś to:
Activia 111 kcal
otręby 109 kcal
kanapeczka:
pół plastra filetu z indyka 8 kcal
3 plasterki ogórka 1 kcal
2 kromki pieczywa chrupkiego razowego 38 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
jabłko 50 kcal
=372/400 kcal

Jakoś mam wrażenie, że 370 kalorii to i tak za dużo...


A dziś w nocy oczywiście znów mi się śniło, że się złamałam. Najgorsze jest to, że ja w tym śnie się budzę i "uświadamiam sobie", że jejku, naprawdę się złamałam, to nie był sen.<Może to jakiś wstęp do świadomego śnienia..?>
Na szczęście już rano po przebudzeniu wszystko wraca do normy.

Chudego dziewczęta, trzymamy się!
  • awatar squat: To bardzo mało kalorii! Ale trzymaj tak dalej :*
  • awatar Naraku: SPD to Skinny Pink Diet :D
  • awatar ang144: @naatallie: @Naraku: Myślę, że jest to kwestia tego, że jem codziennie praktycznie jabłko i otręby. Staram się to robić po szkole, żeby właśnie nie kusiło mnie już później nic słodkiego. Przepadam za słodkim a jabłko i te moje otręby, które też są słodkie uwielbiam, więc nie jest mi ciężko wytrzymać :) + mam te głupie sny, a w nich się łamię i bardzo tego żałuję, więc traktuję to jako przestrogę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Czuję się silna jak się trzymam, choć oczywiście znów przyśniło mi się jedzenie.

I Wy też jesteście silne, cieszę się, bo mam znalazłam dużo Motylków, które są moimi inspiracjami teraz, za co Wam bardzo dziękuję

Bilans na dziś:
otręby 109 kcal
plaster arbuza 15 kcal
2 kromki pieczywa razowego 38 kcal
pół plastra szynki 25 kcal
ogórek do tego 1 kcal
jabłko 36 kcal
ogórek kiszony 7 kcal
pół porcji otrębów 55 kcal
=286/300 kcal

A teraz idę potłumaczyć matmę koleżance, a później ćwiczenia i kino z kolegą.
Trzymajcie się Chudziny ;3


  • awatar iwannafly.: Ładnie ;)
  • awatar want-to-be-skinny: @Motylkowameba: no to właśnie też jest to chrupkie, chyba to właśnie http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Pieczywo-Lekkie-z-makiem-Sonko.html , polecam, przeszukałam całe polo w poszukiwaniu najmniej kalorycznego ;p
  • awatar Motylkowameba: mi też się śni żarcie ;__; ciekawa jestem co to za chleb razowy który w kromce ma 19 kcal, bo nawet mój chrupki ma po 25...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Od 3 nocy sumiennie śni mi się że się złamałam. Potem jeszcze w śnie tego bardzo żałuję. Niby jak się budzę to się cieszę, że jednak to był tylko sen, ale jak długo jeszcze będzie mi się tak śnić...?


Bilans:
3/4 papryki czerwonej 48 kcal
pomidorek 6 kcal
kawałek arbuza 15 kcal
jabłko 45 kcal
spaghetti z sosem bolońskim 185 kcal
=299/400 kcal


  • awatar ✖✖✖✖: Ładny bilans ;*
  • awatar Gość: Dziwne masz sny :P W sumie ja ostatnio nie lepiej,gdzie "na jawie" śnił mi się mój były,że przyszedł o 6 rano z pączkami,żelkami i różą i chciał wszystko naprawić ;o Poza tym bilans piękny ;*
  • awatar beskinnyforever. ^^: malutko, uważaj na siebie ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

polecam pioseneczkę

Czasem potrzebne są takie dni po tych, w których ciągle się gdzieś spieszymy

Dziś zjadłam jeszcze otręby, więc w sumie bilans dzisiejszy wygląda tak:
sałatka owocowa:
Arbuz 15 kcal
Winogrono czerwone x5 - 20 kcal
1 jabłko - 36 kcal
+2x Otręby 218 kcal
=288/650 kcal

Mam takiego kolegę, sąsiada, który jest znowu bardzo chudy. Założyliśmy się, że za 3 tygodnie się zważymy i ja mam ważyć przynajmniej 5kg mniej a on 5 kg więcej. Jeśli któremuś z nas się nie uda, to płaci drugiemu 20 zł.
Nie wiem jak odbieracie takie zakłady, ale przecież każda motywacja jest dobra

Miłego wieczorku dziewczyny ;*


 

 


Niestety, ale znaleźli się nieprzychylni ludzie na poprzednim blogu o innym adresie,(a szkoda, bo widziałam, że trochę osób czyta to, co piszę i mnie wspiera) więc przenoszę się tutaj by dalej kontynuować moją dietę
Jest to skinny girl diet, w skrócie SGD.


500 kcal max! Wakacje coraz bliżej, potem studia, trzeba zwiększyć pewność siebie. Chciałabym nie martwić się o to, że gdy siedzę to mój brzuch wygląda gorzej, chciałabym nie mieć wreszcie problemów z kupnem spodni. Chciałabym być idealna dla siebie i swojego przyszłego chłopaka. I chciałabym wreszcie osiągnąć wagę 52 kg.
Widziałam raz, jak moja znajoma biegała. Była przy tym tak zadowolona, a ja wtedy jadłam coś w McDonaldzie. To dało mi do myślenia i zmotywowało mnie

Jem lekkie, niskokaloryczne produkty, piję zieloną i czerwoną herbatę, oprócz tego dużo wody. Szklanka wody rano przed śniadaniem.
Wliczam też zjedzone warzywa i owoce do diety, choć teoretycznie w SGD nie trzeba tego robić
Ach, no i ćwiczę
Mam takie 3 wyzwania:




oprócz tego trochę ćwiczeń rozciągających, skośne brzuszki, pompki damskie i czasem jeszcze sobie coś dodaję.
Dziś był 5. dzień wyzwań, a 7. diety.

Niedawno też miałam podobną kalorycznie dietę, ale jadłam głównie białko. Szybko są efekty ale duży brak węglowodanów. Jeśli ktoś nie przepada za słodyczami tak jak ja, to możliwe że ta dieta by mu się spodobała. Ja jednak złamałam się głównie przez czekoladę oczywiście. Teraz jem dużo owoców, tzn dużo, tak, żeby mieściły się w normie kalorycznej na dzień ;d I jakoś łatwiej mi wytrzymać pomimo tego, że mama upiekła ciasto i dużo słodyczy jest w domu
Wgl warto sobie zaplanować dzień wcześniej, co się będzie jadło następnego dnia, to pomaga zmieścić się w limicie kalorii.


Teraz jeszcze tylko wstawię bilanse z poprzednich dni:
10.03.2014r.:
Sok tymbark litrowy 410 kcal
Pomidorek koktajlowy: 3 kcal
=413/400 kcal
11.03.2014r.
serek wiejski-122 kcal
3x pomidorek koktajlowy- 9 kcal
3x winogronko czerwone- 12 kcal
jabłko - 40 kcal
woda limonkowa 0,5 l - 93 kcal
=273 / 300 kcal
12.03
serek wiejski - 122 kcal
jabłko - 40 kcal
kawa latte macchiato - 76 kcal
activia owsianka z jabłkiem i cynamonem 160 kcal
=398/400 kcal
13.03
Sałata 2 kcal
rzodkiewka 30 kcal
pół pomidorka cherry 8 kcal
¼ ogórka 6 kcal
1/3 papryki 20 kcal
literatka otrębów 109 kcal
Parę żurawinek 30 kcal
jabłko – 50 kcal
activia 80 kcal
=335/500 kcal
14.03
activia 106 kcal
otręby 109 kcal
jabłko 45 kcal
otręby 109 kcal
100g serka białego 85 kcal
1 truskawka 3 kcal
=457/450 kcal
15.03
otręby 109 kcal
100g serka wiejskiego 85 kcal
jabłko 50 kcal
otręby 109 kcal
=353/650 kcal

Dziś jak narazie na śniadanie zjadłam:
sałatka owocowa:
Arbuz 15 kcal
Winogrono czerwone x5 - 20 kcal
1 jabłko - 36 kcal
+Otręby 109 kcal
=179 kcal
I już po ćwiczeniach

Wybaczcie tak długą notkę, chciałam po prostu zapisać sobie motywacje i bilanse z poprzedniego bloga, kolejne notki już tak długie nie będą
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›